zobaczyć zapach
…jest taki film, który pamiętam najlepiej ze wszystkich. Pamiętam ze wszystkimi szczegółami i śpiewanym przez małą Gienię „la la, la la, la la la” (szukałam tej wersji muzycznej w sieci, ale niestety nie znalazłam. Swoją drogą podziwiam jej autora Zygmunta Koniecznego, bo to nie pierwsza tak udana kompozycja – tylko tą czysto instrumentalną) i “co się dziwisz?”.
Kiedyś zastanawiałam się jak można pokazać zapach. Teraz już wiem, że tak, jak zrobił to Jan Jakub Kolski. Sprawił, że Jasminum zaczęło mi pachnieć – wsią, deszczem, jaśminem rosnącym za oknem, fiołkiem. Umiał tak zagrać obrazem, że widziałam całą woń, która otaczała bohaterów. Miłe to doświadczenie, kiedy film pozwala tak bardzo się odczuć. Wszystko to pewnie za sprawą leniwego klimatu, ospałości która nie zanudza, wyblakłych kolorów życia, mglistości, magiczności i prostoty.
Znalazłam w Jasminum dokładnie to, co powinien zawierać w sobie dobry film. Musi być widzialny, odczuwalny i słyszany.
Filed under: wizje | 4 Comments
Tags: co się dziwisz, Jan Jakub Kolski, jasminum, Kolski


To wszystko zasługa Kolskiego. Potrafi pięknie opowiadać. Jego Filmy to niepowtarzalny spektakl magii i uczuć. Tam czas płynie inaczej, jakby do nie było nawet.
a najbardziej chyba uwielbiam jego Historię Kina W Popielawach… i te sceny z obwoźnym kinem w lesie, coś wspaniałego!
Tak, to prawda – znam tego reżysera zaledwie z dwóch filmów – Pornografii i Jasminum właśnie, ale wystarczyły mi one, żeby ocenić go bardzo pozytywnie – jest pomysł, jest zaciekawienie widza, jest impresja.
ps. koniecznie muszę zobaczyć inne jego Dzieła
To koniecznie Historia Kina w Popielawach… Szabla od Komnedanta… no i Jancio Wodnik. Klasyka.
Szczególnie Historia Kina… bo to jest w sumie jego poetycka autobiografia.
Janek z czterech pancernych jest boski! Kto by pomyślał, że z niego taki aktor wyrośnie
Oglądałem Jasminum ze cztery razy. Niesamowity film, dla mnie zwłaszcza od strony wizualnej.