libertango

22lut08

Nie wiem czy zdarza Wam się, że chodzi Wam po głowie jakaś melodia, piosenka i w żaden sposób nie możecie przypomnieć sobie jej tytułu, ani wykonawcy - nie wiecie nawet gdzie ją słyszeliście. Jakiś czas temu ja miałam tak z libertangiem.

Przechadzając się Starym Miastem Warszawy usłyszałam magiczne i trochę smutne dźwięki akordeonu (to jeden z moich ulubionych instrumentów - tak świetnie potrafi oddać klimat i tak bardzo kojarzy mi się z Francją). Wiedziałam, że tę melodię już gdzieś słyszałam, że zawsze mi się podobała. Teraz jednak spodobała mi się do granic możliwości i zaczęłam szukać jej po całym internecie. Gdyby okazało się, że jej nigdzie nie ma pewnie pofatygowałabym się na Stare Miasto i odszukałabym człowieka, który tak pięknie wykonywał ten utwór. Udało się jednak. Libertango Astora Piazzolli. Wiele jest jego interpretacji i wykonań - warto posłuchać różnych (tych na flet, na całą orkiestrę, na akordeony i skrzypce), żeby wybrać wersję najbardziej nam odpowiadającą…

a oto jedna z nich (z wizją)



One Response to “libertango”  

  1. 1 lunetarius

    Doznajesz czegoś, co doświadczyło wielu. Pragnienie przypomnienia sa tak silne momentami, że nie jest się w stanie o niczytm innym myśleć… Gdy znajdujemy czujemy sie jak nurek, który wynurzył się spod wody, by chwycić haust powietrza.
    W życiu codziennym poza melodią szukamy cytatów, powiedzeń, obrazów.

Leave a Reply