Kiedy tęsknię…
Nigdy nie podejrzewałam siebie o taką intensywność tęsknoty.
Wikipedia pisze, że:
“Tęsknota to uczucie braku czegoś lub kogoś istotnego dla danej osoby. Często pojawia się odczuwanie niepokoju, smutku, zamyślenia. Im bardziej odczuwany jest brak kogoś/czegoś, tym bardziej wzmaga się cierpienie psychiczne. Powodami uczucia tęsknoty mogą być: brak wszelkiego kontaktu z bliskimi lub ograniczenie kontaktu z nimi, spowodowane obiektywną sytuacją losową, subiektywnym stanem psychicznym. Tęsknota odczuwana jest także w związku z pragnieniem posiadania partnera, potrzebą akceptacji i zrozumienia przez niego. Stan tęsknoty możne być powodem popadnięcia w depresję, albo popełnienia samobójstwa.”
Zwykła regułka, bo żeby zrozumieć to uczucie, to trzeba po prostu trochę potęsknić. I ja np. teraz już wiem, że kiedy tęsknię to:
- jestem bezmyślna (albo raczej myślna tylko o jednym) - do tego stopnia, że piszę o tym właśnie dziś, kiedy wszystko już jest dobrze wtedy nie umiałabym z siebie wydusić ani jednej litery
- moje oczy są o kilka tonów smutniejsze/nieobecne (one też tęsknią)
- jestem nieczuła na wszystko, co zewnętrzne
- mam problemy z koncentracją
- dużą trudność sprawia mi rozsądne tłumaczenie sobie, że niedługo znów będziemy razem
- szukam winnego (choć go nie ma)
- nic nie jest w stanie wypełnić pustki
- bzduram sobie
- itp.
Ładnie zostało to przedstawione słowami Anity Lipnickiej w “A kiedy tęsknię” - można posłuchać.
To takie uniwersalne uczucie, bo tęsknić może każdy - dziecko, dorosły i starzec, kobieta i mężczyzna. Uczucie to bardzo męczy, ale i pokazuje nam samym siłę więzi między nami, a osobą, której w danej chwili nam brakuje i wiemy, że jest daleko i tylko świadomość, że niedługo się z nią spotkamy dodaje otuchy i pozwala rozsądnie trwać.
Teraz wiem, że tęsknota jest najdokładniejszym sposobem pomiaru siły miłości, to takie poczucie bliskości mimo oddalenia. Piękne i w swoim pięknie strasznie dokuczliwe. Ale dobrze, że jest.
Filed under: Odczucia |
Tags: emocje, miłosć, tęsknota, uczucia


No Responses to “Kiedy tęsknię…”
Leave a Reply