Ten wpis świadczy chyba o braku mojej konsekwencji, albo o zwykłej nudzie, bo tyczyć się będzie nowo stworzonego przeze mnie bloga. Wymyśliłam sobie, że muszę mieć większy wpływ na to, co znajduje się na blogu - zwłaszcza jeśli chodzi o szatę graficzną i w ten oto sposób powstało ESENCJONALNE VERY LONG STORY

esencja

I tak, jak na tym blogu mogę jedynie wybierać dostępne schematyczne templetki, tak TAM, jako, że zainstalowałam wordpress’a na serwerze, mam możliwość dowolnej modyfikacji każdego z elementów schematu. To daje naprawdę spore pole do popisu i pozwala także poznać wnętrze wordpress’a. Mam cichą nadzieję, że nie będę jedyną czytelniczką drugiej części ESENCJI i że zechcecie tam zajrzeć od czasu do czasu.



5 Responses to “Esencjonalne Very Long Story”  

  1. 1 marya

    Zajrzałam na nową stronę, ale zupełnie nie wiem w jaki sposób zostawiać tam komentarze. Strona pewnie daje więcej możliwości twórcy, ale czy liczy się z możliwosciami odbiorcy:)?

  2. 2 Magda Buraczewska

    :) hmm…nie wiem czy moja podpowiedź w czymkolwiek pomoże, bo być może nie o to w ogóle chodzi, ale obok postów znajduje się taki szary dymek z cyfrą (oznaczającą ilość komentarzy dla danego postu), kiedy się w niego klika pojawia się okienko, w którym można zostawić swój komentarz

    ps. ja z kolei, jako niezalogowana do systemu blox.pl nie mogę skomentować nic na Pani/Twoim blogu, a szkoda, bo bardzo bym chciała. być może też coś źle robię - choć nie sądzę

  3. 3 marya

    Tak, z bloxem jest niestety taki kłopot :) Szkoda, że nie możesz komentować… było by miło :)

  4. 4 Maciek Rynarzewski

    azali ta strona zostaje porzucona definitywnie? czy będą prowadzone dwie równolegle?

  5. 5 Magda Buraczewska

    no właśnie - pójdę sobie stąd i zostanę tam, bo wszystko jest tam takie samo (nawet już udało mi się przenieść wszystkie posty i komentarze), więc zapraszam na http://www.esencja.cba.pl - tam jest moje miejsce :)

Leave a Reply